DogTrekking – Koszęcin 2012

DogTrekking 2012-04-14 w Koszęcinie już za nami, przyszedł czas na relację.

„Gmina Koszęcin położona na „Ziemi Lublinieckiej”, zajmuje powierzchnię 129 km2, z czego 50% to lasy. Liczba ludności przekracza 11 tysięcy osób. Gmina należy do jednej z największych i najatrakcyjniejszych w powiecie lublinieckim. Otoczona lasami Tarnogórsko-Lublinieckimi i polami, pozbawiona zanieczyszczeń przemysłowych, oferuje wymarzone warunki do wypoczynku z psem. Przez gminę prowadzą trasy i szlaki turystyczne, na których można spotkać się z wieloma zabytkami sztuki świeckiej i sakralnej, jak pałace, zabudowy folwarczne, spichrze, stodoły, drewniane kościółki i kapliczki.” - źródło

Koszęcin położony jest w Ziemi lublinieckiej, w północno-zachodniej części Progu Woźnickiego na Wyżynie Śląsko-Krakowskiej, nad rzeką Leśnicą, dopływem Małej Panwi. Jest to zarazem teren Śląska Białego w północnej części Górnego Śląska. W Koszęcinie było można wystartować na dwóch dystansach 25 i 44 km. Uczestnicy mieli do pokonania jedne z większych w Polsce kompleksów leśnych. Trasa nie była trudna kondycyjnie ze względu na ukształtowanie terenu. Jednak z uwagi na to, że jest to jedyny dogtrekking nie poprowadzony głownie szlakami turystycznymi, nieco bardziej wymagająca była nawigacja. – na podstawie

Na linię startu stawiliśmy się również my TRAVOIS w składzie:
Małgorzata Porc (numer startowy 77)
Dominika Stygar (numer startowy 76)
Juliusz Tomeczek (numer startowy 48)

Dołaczył do nas również nasz Kolega, którego mamy nadzieję niedługo powitać oficjalnie w naszych szeregach:
Tomasz Radczuk (numer startowy 47)

Nasza trójka klubowa Małgosia, Dominika i Juliusz startowali na dystansie MID – 25 km, natomiast kolega Tomasz wystartował na dystansie LONG – 44 km.

Tak jak opisał powyżej Organizator trasa nie była technicznie trudna, co wcale nie stanowiło o łatwości jej pokonania. Faktycznym problemem okazała się nawigacja po leśnych duktach, o czym przekonał się kolega Juliusz dokładając sobie kolejne ok 6 km po błędnie podjętej decyzji odnośnie kierunku marszu z pkt 6 trasy.

Szczęśliwe zawody ukończyliśmy w komplecie z następującymi lokatami:

Kobiety – MID (41 startujących zawodniczek)
Miejsce Imię Nazwisko Pies/Psy Czas
3 Małgorzata Porc Drako, Astra 03:07:42
4 Dominika Stygar Kwitka, Mia 03:10:37

Mężczyźni – MID (33 startujących zawodników)
Miejsce Imię Nazwisko Pies/Psy Czas
26 Juliusz Tomeczek Rusty 05:31:29

Mężczyźni – LONG (13 startujących zawodników)
Miejsce Imię Nazwisko Pies/Psy Czas
7 Tomasz RADCZUK Jingiel 07:24:57

Wszystkim Zawodnikom serdeczne gratulację a Organizatorom wielkie podziękowania za kolejną fajną imprezę.

Pełne wyniki zawodów.

Dodatkowe zdjęcia z zawodów znajdziecie na:
https://plus.google.com,
https://picasaweb.google.com

Pozdrawiamy, TRAVOIS.

X JUBILEUSZOWY LUBIESZOWSKI CROSS

Przez weekend 24-25.03.2012r. odbyły się zawody o PUCHAR POLSKI DRYLAND 2012.

Już po raz 10-ty spotkaliśmy się wszyscy w Lubieszowie aby powalczyć o dobre miejsca na podium. Cała impreza rozpoczęła się w sobotę o godzinie 11.00. Dopisał nam dobry humor i słoneczna pogoda (był to już przedsmak lata), lecz niestety przez wysoką temperaturę długość tras dla zaprzęgów została skrócona.

Nasz klub reprezentowali  zawodnicy w poszczególnych kategoriach:

KATEGORIA

NAZWISKO

1 DZIEŃ

2 DZIEŃ

PP BO – 4,6KM FABER GRZEGORZ 00:19:10,68 00:20:17,53
BUGAJ GRZEGORZ (DNF-PK) 00:15:42,18
PP CCM – 2,5KM / 4,6KM GAWOR DOMINIK 00:08:59,91 00:19:01,50
PP CCK – 2,5KM / 4,6KM MAŁGORZATA PORC (SS1) 00:13:41,91 00:23:57,96
ROMAŃCZYK-KLEPA ANETA (LZ) 00:12:43,88 00:24:34,86
PP CO – 3,25KM PIERON ALEKSANDRA (LZ) 00:13:01,63 00:13:27,64
DOBROGNIEWA LECYK (LZ) 00:14:53,02 00:16:22,01
PP SC1 – 2,5KM FRĄSZCZAK KATARZYNA (LZ) 00:11:24,17 00:11:54,10
PP BJK – 4,6KM PROKOP BARBARA (LZ) 00:13:47:53 00:15:43,55
PK – Rolpulka MIREK PIECKO 00:13:20,00

Pełne wyniki można zweryfikować na stronie www.online.datasport.pl. Lub w poniższych odnośnikach:
Lubieszowski Cross 2012 – dzień 1;
Lubieszowski Cross 2012 – dzień 2;
Lubieszowski Cross 2012 – SZTAFETY KLUBOWE;
Lubieszowski Cross 2012 – SZTAFETY MIESZANE.

W sobotę na wieczorze maszera zostały rozdane puchary dla zwycięzców Pucharu Polski Dryland 2011r. Otrzymał go Dominik Gawor w kategorii – Canicross mężczyzn oraz Grzegorz Bugaj w kategorii – zaprzęgi klasa A.

W niedzielę – w drugi dzień zawodów – oprócz startów zawodników w poszczególnych kategoriach zostały zorganizowane również zawody – sztafety drużynowe – w podziale na Canicross oraz mieszane (hulajka,rower,hulajka).

Zmagania zawodników z naszego klubu przyniosły następujące rezultaty:
Grzegorz Faber – 3 miejsce PP BO,
Dominik Gawor – 2 miejsce PP CCM,
Małgorzata Porc – 5 miejsce PP CCK.

Jak już pisałam, dopisała nam pogoda, humor, siła w psich łapkach, organizator stanął na wysokości zadania – wszystko było dobrze zorganizowane, smaczne jedzonko, miła atmosfera.

Dziękujemy klubowi Cze-Mi za zorganizowanie zawodów oraz składamy gratulacje dla wszystkich zawodników -  oby tak dalej (jak nie lepiej).

Relacjonowała: Basia Prokop.

Grzegorz Burzyński piąty na Mistrzostwach Europy ESDRA

www.esdra.netWczoraj zakończyły się Mistrzostwa Europy ESDRA w psich zaprzęgach. Po trzech dniach zmagań w Les Fourgs we Francji Grzegorz Burzyński, uplasował się na piątej pozycji w zaprzęgach na średnim dystansie w klasie limitowanej 6 psów.

Burzyński ze swoimi alaskan husky przejechał 121,8 km (3 x po 40,6km).

- Organizatorzy nie przygotowali trasy po dużych opadach śniegu, pierwszy dzień był fatalny – psy rwały się do biegu i co chwilę się zakopywały – relacjonuje Burzyński. Zresztą widać to po wynikach – taki odcinek zwykle pokonuję w maksymalnie 1,5 godziny, w Les Fourges potrzebowałem aż 2godzin i  22minut. Drugi dzień to odwilż i wysokie temperatury. Startowaliśmy w południe,  jak mijałem metę termometr pokazywał 17 st. C. Mimo to udało mi się skoczyć z 7 miejsca, na którym ukończyłem piątkowy etap na 5. W niedzielę utrzymałem tę pozycję ? tłumaczył mistrz

Reprezentat Polski na średnim dystansie dwa tygodnie temu zakończył elitarny wyścig po Pirenejach – Pirena Advance, gdzie wywalczył 10 miejsce oraz dwie nagrody specjalne, jedna z nich to Fair Play. Następnie przez dwa tygodnie trenował we Francji. Wtedy też uratował życie hiszpańskiemu maszerowi, który uległ wypadkowi w trakcie treningu. Od śmierci z wychłodzenia dzieliło go około 20 minut.

- Po treningach we Francji, które monitorowałem za pomocą GPS-u, liczyłem na dobry wynik na mistrzostwach, ale nie zawsze jest on w zasięgu ręki. Troje z czworga moich konkurentów, którzy uplasowali się przede mną startowało na pożyczonych psach. Jak w takiej sytuacji mówić o teamie: człowiek-psy? Nie przyszło mi również do głowy aby trenować psy w bieganiu po zaspach. Regulamin ESDRA jasno mówi jak ma być przygotowana trasa na zawody. Jasno również określa wymagania co do temperatury – komentuje Burzyński. Został stworzony aby zapewnić bezpieczeństwo psom. Widać kończy się na papierze. Zawsze na średnim dystansie zawodnicy startujący w poszczególnych klasach mają 2 psy rezerwowe na wypadek kontuzji. Tym razem organizatorzy znieśli pulę psów przed zawodami. Wrócono ją dopiero po pierwszym dniu,  po protestach wszystkich reprezentacji ? mówi Grzegorz Burzyński.

Strat w Les Fourgs był dla katowiczanina, ostatnim w tym sezonie. Teraz czas na odpoczynek dla psów i rozpoczęcie przygotowywania do kolejnego sezonu – mówi Burzyński. Mimo braku medalu, ten rok uważa za udany. Psy dobrze biegają, są zdrowe, silne – to najważniejsze. Udało się również domknąć kilka rzeczy o których nie chcę jeszcze mówić ale które pozwalają mi z optymizmem patrzeć w przyszłość. Chcę również podziękować moim sponsorom i partnerom, dzięki którym startowałem w tym sezonie.

Mistrzostwa w Les Fourgs rozgrywane były zgodnie z regulaminem federacji ESDRA – były dostępne dla każdego psa bez względu na jego pochodzenie, rodowód lub jego brak.

Źródło: insilesia.pl