Uroczyste otwarcie wyścigu Pirena Advance odbyło się w niedzielę 22 stycznia w hiszpańskim kurorcie Candanchú. Pierwszy etap wyścigu zorganizowano pod kątem publiczności – odcinek o długości 6 km poprowadzono na trzykilometrowej pętli. Choć dość krótki, nie był łatwy ze względu na to, że było dość ciepło, a co za tym idzie śnieg topniał i psy biegły w wodzie.
Warunki śniegowe panujące w Pirenejach zmusiły organizatorów do zmiany trasy wyścigu. Po pierwszym dniu maszerzy musieli się przenieść do odległego o 250 km katalońskiego ośrodka narciarskiego Baqueira Beret (położonego na wysokości 1900 m), w którym zostały rozegrane kolejne dwa etapy liczące po18 km każdy. Trasy w tym rejonie są często trawersowe, ale generalnie szybkie. Jednak najwięcej kłopotów przysparza zawodnikom śnieg, który z każdą chwilą staje się coraz bardziej mokry.
Miło nam poinformować, że Grzegorz po trzecim etapie otrzymał nagrodę Fair Play za technikę i kulturę jazdy. Plasuje się na 11 pozycji z łącznym czasem przejazdu 2 godziny 40 minut.
Czwarty etap ze względu na warunki śniegowe również zostanie rozegrany w kurorcie Baqueira Beret.
Źródło: www.alaskan-husky.pl